To ona ustala zasady gry… 🔥 – Poznaj PEŁNĄ historię Scena, która Was zelektryzowała

Wszystko zaczęło się w gabinecie, który pachniał drogą skórą, cygarami i pieniędzmi. Przy biurku siedział on – Marek. Człowiek sukcesu, a może raczej człowiek, który myślał, że sukces daje mu władzę nad wszystkim i wszystkimi.

Na blacie leżały sterty gotówki. To nie były czyste pieniądze. Marek właśnie sfinalizował «deal życia», oszukując swoich wspólników. Nalał sobie szklankę bursztynowej whisky, delektując się chwilą triumfu.

Wtedy weszła ona. Julia.

Miała na sobie czarny, jedwabny szlafrok, który spływał po niej jak druga skóra. Nie przyszła prosić. Nie przyszła negocjować. W jej oczach był chłód, który zmroziłby piekło.

Marek uśmiechnął się pewnie, myśląc, że to jego nagroda za udany dzień.

– **To ja ustalam zasady** – powiedziała Julia, a jej głos nie znosił sprzeciwu.

Marek uniósł brew, zaintrygowany jej śmiałością. Spróbował wstać z fotela, chcąc podejść bliżej, przejąć inicjatywę.

– **Spokojnie, tygrysie** – rzuciła, zatrzymując go gestem dłoni.

Uśmiechnęła się kącikiem ust. Wiedziała, że ma go w garści. Powoli zsunęła szlafrok z ramion. Materiał opadł na podłogę, odsłaniając oszałamiającą, dopasowaną sukienkę na ramiączkach.

– **Dziś to ja dyktuję tempo** – szepnęła.

Marek zamarł, wpatrzony w nią jak w obrazek. Ekran zgasł… ale historia toczyła się dalej.

Co wydarzyło się po zgaśnięciu świateł? (ROZWIĄZANIE)

Marek, całkowicie oczarowany i pewny, że czeka go upojna noc, oparł się wygodnie w fotelu, pozwalając Julii podejść bliżej. Jego czujność została uśpiona przez jej urodę i obietnicę, która wisiała w powietrzu.

Julia podeszła do biurka. Nachyliła się nad nim, a Marek poczuł zapach jej perfum. Zamknął oczy, czekając na dotyk.

Wtedy usłyszał cichy, metaliczny trzask. *Klik.*

Otworzył oczy. Jego prawa ręka nie spoczywała na talii Julii, ale była **przypięta kajdankami do solidnego, dębowego podłokietnika fotela.**

– Co to ma być? Jakaś zabawa? – zaśmiał się nerwowo, wciąż myśląc, że to element gry erotycznej.

Julia wyprostowała się. Całe ciepło i uwodzicielski uśmiech zniknęły z jej twarzy w ułamku sekundy. Zastąpił je profesjonalny chłód. Sięgnęła do torebki leżącej na krześle obok i wyjęła z niej… dyktafon oraz odznakę.

– **Marek Zawadzki, jesteś zatrzymany pod zarzutem defraudacji i prania brudnych pieniędzy** – powiedziała spokojnie, tym samym tonem, którym chwilę wcześniej go uwodziła.

Marek zbladł. Szarpał ręką, ale kajdanki ani drgnęły.

– Ty… Ty jesteś z policji?! Myślałem, że jesteś…

– Kim? Głupią asystentką, która poleci na twoje pieniądze? – Julia prychnęła, pakując sterty gotówki z biurka do foliowych toreb dowodowych. – **To był twój błąd. Zlekceważyłeś mnie, bo patrzyłeś tylko na to, co chciałeś widzieć.**

Do gabinetu weszło dwóch umundurowanych funkcjonariuszy. Julia zarzuciła z powrotem na ramiona swój jedwabny szlafrok, zakrywając sukienkę, która była tylko rekwizytem w tej precyzyjnej operacji.

Podeszła do Marka po raz ostatni, biorąc ze stołu jego szklankę z whisky.

– Mówiłam ci – szepnęła mu do ucha, gdy wyprowadzano go z gabinetu. – **To ja ustalam zasady. A zasada numer jeden brzmi: chciwość zawsze gubi.**

Morał tej historii

Ta historia to brutalna lekcja rzeczywistości.

* **Pozory mylą:** Marek był tak zaślepiony swoim ego i pożądaniem, że nie zauważył zagrożenia stojącego tuż przed nim.

* **Pewność siebie to nie wszystko:** Możesz mieć pieniądze i władzę, ale jeśli nie masz szacunku do przeciwnika, przegrasz.

* **Kobieta w «małej czarnej»** może być twoim największym marzeniem, albo… twoim końcem.

Julia nie przyszła tam dla romansu. Przyszła wymierzyć sprawiedliwość. I zrobiła to w wielkim stylu.

Оцените статью
Добавить комментарии

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

To ona ustala zasady gry… 🔥 – Poznaj PEŁNĄ historię Scena, która Was zelektryzowała
 Вернувшись через 15 лет, он нашел дочь с тряпкой в руках: …